To znaczy, jesteśmy prawie gotowi, bo stronka jest prawie skończona (a prawie odnosi się do sekcji skokowej, która nadal lśni pustkami, pupili, które zwyczajnie jeszcze nie dotarły w nowe posiadłości i paru szczególików, ale to się nadrobi).
Nie było mnie tu bardzo długo (aż za długo), ale wzięłam sobie na barki realnie bardzo dużo. Nie będę Was zasypywać historią życia, ale wspomnę o paru rzeczach, żebyście lepiej zrozumiały moją nieobecność :P
Mój najukochańszy dwudziestojednoletni koń w październiku postanowił zrobić mi psikusa, zjadł jakąś roślinę z kolcem, który wbił mu się w śluzówkę pyska. Długo nie mogliśmy dojść, dlaczego nasz dotychczas pączek w maśle zaczął nagle chudnąć, jego sierść straciła połysk, a jedzenie zostawało w żłobie. Wezwaliśmy weterynarza, podejrzewając, że może chodzi o zęby (wiadomo jak wygląda zgryz starszyzny końskiej). Weterynarz zaczyna tarnikowanie zębów, patrzy... a tam 2 cm kolca wbite za zębami trzonowymi. Wtedy trzeba było działać z dietą dla zwierza, kombinować ile się dało, dobierać derkę padokową (dotychczas zawsze miał na tyle dobrą sierść zimową, że nie potrzebował derkowania), gdy zaczął finalnie nabierać na masie był już styczeń. Nie powiem, padałam na pysk po dniu na zajęciach i później doglądaniu staruszka, no ale miłość nie wybiera.
Jeśli już jesteśmy przy temacie realnych koni, to ambitnie trenuję, gdyż mój czternastoletni skoczek-prawie-ujeżdżeniowiec w przyszłym sezonie ma zacząć starty w WKKW. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że boi się wody i jak czternaście lat łazi po świecie, tak czternaście lat nie widział stałych przeszkód xD parkur 120 to dla niego pikuś, ale stała przeszkoda 70 cm to już diabeł. Przygotowywanie go do próby terenowej oraz dalsze męczenie ujeżdżeniem (dosłownie męczenie, bo strasznie tego nie lubi, jest wolnym mustangiem) zajęło mi tyle czasu, że ponownie... wracałam do domu i padałam na pysk.
Kwestia kolejna to koty. Znaczy, wymyśliła mi się hodowla kotów orientalnych. Moja gaduła przygotowuje się do tytułu Inter Championa, więc idzie nam całkiem nieźle, ale kociaki... kociaki = nieprzespane noce xD kotka z rujką = "zamknij się, babo, nie ma na razie kocura" i inne tego typu sprawy :P a wyjazdy na wystawy to największa tragedia jaka może być, bo siedzenie przez cały dzień przy klatce, odpowiadanie na pytania przechodniów i pilnowanie, żeby dotrzeć do sędziego na czas to koszmar :P (moja kotka na szczęście kocha ludzi i nie ma problemu, żeby ją zaprezentować, ale na ostatniej wystawie komuś uciekł bengal i goniliśmy po całej sali dzikiego tygrysa :P)
Do tego oczywiście zajęcia. Albo raczej matura... w sumie matura już w poniedziałek, a ja piszę taki długi post, no nic, polski nie uciecze ;D
Długi ten wstęp wyszedł. No nic, czas przejść do kwestii wirtualnych :P
Od czego zacząć... od początku.
1. Co się zmieniło
Vol 1: nazwa
Pewnie już zauważyłyście, że Estrella Baroque Stud przerodziło się w Estrella Golden Stream. Trzeba tu zacząć od genezy samej Estrelli, bo tę nazwę w sumie wymyśliła moja (przez krótki czas) współwłaścicielka stajni. Przetrwało to długie czasy, ale nadszedł czas na zmiany. Golden Stream to nowa nazwa, konie naszej hodowli przed imionami mają skrót GS. Mimo wszystko postanowiłam zachować człon "Estrella" dlatego zrobiłam z nazwy małe combo :D
Vol 2: profil?
No nie do końca, ale w pewnym stopniu też. Nadal hodujemy iberyjskie oraz fiordzkie, ale w zajęłam się również achał-tekińskimi. Ogólnie bardziej liczne rasy podzieliłam na oddzielne kategorie w zakładce "Konie". Innymi słowy rzecz ujmując - GS nadal proponuje wybitnie mało rozpowszechnione rasy (warto tu zauważyć, że dorobiliśmy się nawet ogiera kladrubskiego! Może w przyszłości sprowadzimy dla niego jakąś ładną pannę :P)
Vol 3: preferencje
Ogólnie tutaj namieszało się sporo. GS praktycznie zupełnie wycofuje się z wyścigów konnych. Zostawiłam sobie na ten moment chyba 5 wyścigowych koni, które po zakończeniu kariery będą albo sportowcami, albo końmi hodowlanymi, jednak żaden nowy wyścigowiec do nas nie dojdzie. Powodem tej zmiany są realne powody - biomechanika konia wygrała z "tylko wirtową zabawą".
Oprócz tego wiele koni z dawnej kadry zostanie wystawionych na sprzedaż - strona ze sprzedażą powinna być dostępna pod koniec czerwca. Na razie jeszcze szukam zdjęć dla niektórych koni i może wrócą w zupełnie innym świetle, ale to wszystko na razie wisi w powietrzu.
Vol 4: mój nick
Rzuciło się w oczy, to wiem na pewno. Zrezygnowałam zupełnie z nazwy, pod którą mnie dotychczas znałyście. Opatrzyła mi się, więc uznałam, że nowa stajnia to nowa ja :D sięgnęłam po moje kompendium wiedzy absolutnej w kwestii imion (tj. Silmarillion) i z czeluści wydobyłam Aredhel Ar-Feiniel. Skracam je do Ar lub Aredhela, więc nie musicie zapamiętywać całości :P ale to ogólnie dość ważny szczegół, żebyście wiedziały, kto do was pisze :P
2. Nowa stajnia, nowe możliwości?
Nie wiem czy Wam się spodoba ten pomysł, bo to w sumie dopiero spory test, ale uznałam, że w vircie brakuje trochę takich dużych imprez jeździeckich. Dzięki Zafirze są imprezy jak IAHF, więc na ich zupełny brak narzekać nie możemy, ale postanowiłam uruchomić dodatkowo własną coroczną imprezę. Może będzie miała branie, a jeśli nie, to nie będzie organizowana :P
GS mieści się w Hiszpanii, a nasi zaprzyjaźnieni organizatorzy i właściciele torów udostępnili nam we wrześniu arenę sportową w Sewilli. Sevilla Sport Tour odbędzie się już w tym roku i obejmie ujeżdżenie, skoki, WKKW, powożenie, western, championaty koni pokazowych, native costume i ścieżkę huculską (specjalnie dla Esmeraldy i jej dzielnych hucułów <3 :D). Kwestia taka, że w imprezie będą brały udział też konie z GS i od razu uspokajam, że nie ja będę oceniać wierzchowce :) mam nadzieję, że impreza się przyjmie i będzie świetną okazją do zdobycia wielu osiągnięć :D
3. Projekt hodowlany
Nad tym nadal pracuję. Chcę przygotować zakładkę, dzięki której będziecie mogły zapoznać się z tym, w jaki sposób planuję hodowlę moich koni. Pojawią się tam proponowane ogiery i klacze, krótkie omówienie hodowanych ras oraz ogólnie wszystko, co powinnyście wiedzieć :D kiedyś się to pojawi, a kiedy, to się dopiero okaże :P
4. Hipodrom
Hipodrom już działa pełną parą i znacznie różni się od tego, który dotychczas znałyście. Postanowiłam iść w trochę bardziej profesjonalną formę organizowania zawodów. Zachowuję zasady obowiązujące na zawodach organizowanych w Polsce. Myślę, że to ciekawsze, a rywalizacja będzie nieco trudniejsza. Przede wszystkim dlatego, że uwzględniam również przepisy dotyczące eliminacji - innymi słowy, losuję konie, które popełnią na tyle wyraźne błędy, że zostaną zdyskwalifikowane, nawet jeżeli ich zdjęcia faktycznie przedstawiają konie w danej klasie. W końcu wypadki chodzą po ludziach, każdy może mieć gorszy dzień :) do tego dzielę WKKW na trzy klasy, a na koniec będzie ich podsumowanie - tzn. podczas jednych zawodów koń może zdobyć cztery osiągnięcia za ujeżdżenie, cross, skoki i ogólny ranking.
5. Masowe zabiegi weterynaryjne
Wiele ogierów z kadry zostało wykastrowanych. Powodów jest kilka - nie ma sensu trzymać tak wielu ogierów, skoro nie mają być wykorzystane w hodowli, to raz. Dwa, że niektóre mają kiepskie rodowody (np nasz Chaos War ma praktycznie zupełnie pusty rodowód), więc automatycznie dla hodowców nie są zbyt ciekawym materiałem hodowlanym (oczywiście są wyjątki - znam klacz NN, która chodzi WKKW ***, a jej źrebięta mają predyspozycje, by iść w ślady matki, ale w wircie mimo wszystko ładniej wygląda pełny rodowód :P). Dlatego bardzo duży odsetek koni to wałachy.
Myślę, że to wszystko, jeśli coś mi się przypomni, na pewno dopiszę :P
ooo dzięki za pomyślenie o moich dzielnych huckach :D <3
OdpowiedzUsuńNo powiem szczerze, że ciekawie to wszystko wygląda :) Najbardziej mi się chyba podoba, że masz konie sztumskie xDD trzeba promować polskie rasy! i mam takie samo podejście do wałachów - po co trzymać ogiery skoro i tak nie biorą udziału w hodowli.
Nie można było zapomnieć o huckach xD <3
UsuńEstrella się zmieniła, oby na lepsze :D
Ciekawe życie masz z tymi zwierzakami... ;D
OdpowiedzUsuńŻe Ci się chciało tyle pracy włożyć w nową stajnię, mimo tylu obowiązków, to podziwiam. Serio. I wszystkie te zmiany są naprawdę obiecujące :)
Ciekawe jak ciekawe, dają skubańce w kość ;D
UsuńMam nadzieję, że się to wszystko uda :P
No moim zdaniem to zmiany na plus! :D Nazwa podoba mi się bardziej niż poprzednia, a wygląd nowej strony jest super <3333
OdpowiedzUsuńhej, weź mi napisz na hipodromie (najlepiej w odpowiedzi na poprzedni komentarz) czy konie do powożenia idą jednokonne czy parokonne bo to ważne :P
OdpowiedzUsuń